Ten blog będzie poświęcony przygodzie mojego życia czyli miesiącowi w Seulu stolicy Korei Południowej. Będę się dzielić z wami tym wszystkim co mnie tak zachwyciło, zdziwiło i moimi spostrzeżeniami co do życia i uczenia się na drugim końcu świata:)


This blog will be devoted to the biggest adventure in my life- month in Seoul, capital city of South Korea. I will share with you everything that amazed, shocked me there and my reflects about living and studying on the other site of the world.

piątek, 1 lipca 2011

Dzień Piąty i Szósty^^

Przepraszam za opóźnienia w pisaniu-ale tu jest tyle do zrobienia,zobaczenia,posmakowania,dotknięcia, że trudno mi znaleźć wolną chwilę.
No ale do dzieła. Jestem już tu ponad tydzień, a czuję jakbym była już miesiące, a zarazem przyjechała dopiero wczoraj, bo nadal tak mało zobaczyłam^^ Na dodatek to miejsce zaczyna trochę we mnie wrastać, nie czuje się tu obco. Nie wyobrażacie jak mili są tu ludzie.Prawda, jestem wciąż obserwowana gdziekolwiek pójdę-bo wyglądam inaczej, jestem dość wysoka(ale nie wystaję ponad tłum-Koreańczycy to wysocy ludzie, o wiele wyżsi niż Japończycy) i nie mam mongolskiej powieki...no i te moje włosy:P Ale gdziekolwiek się znajdujemy, a już tym bardziej staramy dogadać w ich języku są przemili,pomocni i uśmiechnięci ("-Mamo ja tu chyba zostanę:3!-Ani mi się waż!!!!":D:D:D). Muszę znaleźć sposób by znów tu jak najszybciej przyjechać!

Do rzeczy- w dniu piątym mieliśmy ceremonię otwarcia International Summer School. Dostaliśmy powitalny pakiecik z koszulką,teczką,wachlarzykiem:D,przewodnikiem parasolką itp plus lunch ale w zachodnim stylu:/
Pokazali nam filmik przedstawiający Hanyang Uni(był zrobiony mega, niczym blockbuster filmowy, ale również mega pompatyczny- Hasło Hanyangu to "Love in deed and in truth:diligence,honesty,modesty and service")oraz filmik z poprzedniego roku:) Przedstawili nam profesorów, summer staff i puścili wolno yey!
Z Kasią ruszyłam na wielki targ Namdaemun w poszukiwaniu kaloszy. Targ istnieje od czasów dynastii Joseon i można znaleźć na nim praktycznie wszystko, od jedzenia,ubrań,kpopowych gadżetów po pamiątki z Korei i meble.Misz-masz:) Kaloszki znalazłam-matulu są różowe:D- są wygodne i tanie:D Po przebiegnięciu wzdłuż i wrzesz,trzeba było naturalnie coś zjeść:D Z rozmówkami z ręku rozkminiłyśmy większośc menu i wybrałyśmy zupę Mandu-Mandu to pierożki wypełnione ryżowym makaronem,mięsem,warzywami i przyprawami.


Natomiast w dzień szósty(wtorek) rozpoczynały się zajęcia^^ Rano miałam pierwszą historię i kulturę Korei.Zajęcia mam ze śmiesznym Amerykaninem mieszkającym od 27lat w Korei mającego bzika na punkcie tutejszych gór-pisze o nich książki dzięki temu nawet został zatrudniony przez tutejszy rząd w sekcji turystycznej oraz jest ambasadorem dobrej woli.Zajęcia są zabawne i wartkie, ale materiałów do przeczytania mam z zajęć na zajęcia coraz więcej,nauki wbrót:/ Przynajmniej czegoś się dowiem:D
Na zajęciach z Koreańskiego, zrobili nam test poziomujący i z Kasią trafiłyśmy do grupy pomiędzy beginner i intermediate.To chyba najmniejsza grupa na summer school-teraz już tylko 8 osób. Nasza nauczycielka jest zabójcza-Koreańska na wskroś,za każdym czasem gdy ktoś powie coś godne uwagi, podziwu i po prostu oryginalne wydaje taki śmieszny niski dźwięk OOOOOOOOOOO! i pokazuje nam, że mamy robić to samo<3 Dodatkowo czasem zniża ton tak nisko, że staram się siłą nie wybuchnąć śmiechem.Nawet nauka jest tu przyjemna:D Foto time! Przygotowania do ceremonii i sama ceremonia:D Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Koreańskie autobusy-jak się używa T-card pokaże jakoś w następnych postach
Image Hosted by ImageShack.us


Namdaemun
Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Dziwny PAN(!!!) namawiający w stroju kobiety do wejścia do jednego z domów handlowych o.O
Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


RAIN mówi "I love you":D:D:D ♥
Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Naturalne,tradycyjne przetwory
Image Hosted by ImageShack.us


Kaloszki kupione^^
Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us



Restauracja w której jadłyśmy^^
Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Say Kimchi~~haha
Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Worki z ttobboki pod ladą:D
Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Dream High!
Image Hosted by ImageShack.us



W sali zajęciowej-Banana Uju(Mleczko^^)
Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Lunch-zanim dowiedziałyśmy że studencka stołówka jest za rogiem:D
Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us





Image Hosted by ImageShack.us


Foto z mojego polaroidka-koreański teścik-Kumbu kumbu! Hwaiting!
Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Moja Hanguk Sonsaenim:D



W łazienkach prawie każdy symbolik jest przerobiony-muszę zebrać całą kolekcję:D
Image Hosted by ImageShack.us


I proszę Państwa SŁOŃCE po zajęciach!!!-dziś też nie pada!



Image Hosted by ImageShack.us

niedziela, 26 czerwca 2011

Dzień trzeci i czwarty:D

Zrobię post zbiorczy a co! Będzie dużo do czytania (eh...pisania:D)i dużo zdjęć.
Od czego zaczynamy? W sobotę rano wybraliśmy się większą grupą na zakupy do Dongdaemun na pierwsze tycie zakupy(w naszym wypadku też śniadanie). Dongdaemun jest dużą dzielnicą Seulu wypełnioną małymi sklepikami oraz dużymi domami handlowymi wypełnionymi prześlicznymi ubraniami^^(ale nie tylko). Szczególnie podobały mi się malutkie sklepiki wypełnione w każdym centymetrze kwadratowym książkami oraz akcesoriami krawieckimi.
Z Patrycją nie mogłyśmy napatrzeć się na koreańską modę. Co robię w Polsce?!정말!
Jesteśmy już na tyle zaznajomione z Seulskim metrem, że same bez problemu możemy poruszać się po mieście.
Druga cześć dnia była wypełniona tradycyjnym koreańskim spotkaniem "zbliżającym ludzi"...czyli piciem i udaniem się na karaoke. Więcej soju i więcej someku:D Oraz koreańskie zabawy, w których kto przegrywa ten pije...Nikogo chyba nie zdziwi, że byłam senna cały następny dzień.


Trochę ludzi się wybrało z nami^^


Uploaded with ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us


Rekontrukcja tradycyjnego budynku

Image Hosted by ImageShack.us



Kanał Cheonggyecheon długości ok 6km,ciągnący się przez większość cetrum.Zrobię sobie osobnego dnia wycieczkę wzdłuż niego, gdyż położone są obok Niego bardzo ciekawe obiekty jak np. tradycyjny targ i muzeum Cheonggyecheon,no i oczywiście to miejsce jest związane z kdramami^^

Image Hosted by ImageShack.us


Photobucket

Photobucket

Image Hosted by ImageShack.us


Metro
Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Pierwsze zakupy i niezliczona liczba próbek-czyli to co Tygryski lubią najbardziej!
Photobucket

Photobucket

Image Hosted by ImageShack.us

"Love shot":D
Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us




Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us



Hehe-My crazy party people!
Image Hosted by ImageShack.us



Jedna z holenderek ma ślicznego koreańskiego polaroida -zdjęcia z niego są przepiękne.Jak prosto z obróbki!(update-sama sobie takiego kupiłam, foty z niego dodam jakoś później)

Image Hosted by ImageShack.us



W niedziele mieliśmy zaplanowaną wycieczkę po zabytkach Seulu...ale koordynatorzy odwołali ją nam z powodu "heavy rain"(dużych opadów). Najzabawniejsze, że gdy się dowiedzieliśmy,że zamiast tego jedziemy do największego domu handlowego w Korei (Coex) przestało padać i nie padało(!!!!)cały dzień:D Ale planów już nie zmieniono. Dostaliśmy za to od organizatorów kimbab i napoje.
Więc pojechaliśmy na zakupy. Szczerze mówiąc nie mam specjalnie co tu opisywać. Nakupowałam kosmetyków (<3) i uwaga!!! Big Bag Special edition(z plakatem)-moja pierwsze ORYGINALNA płyta kpopowa. Okazało się, że druga Kasia ma zniżkę więc kupiłam ją jeszcze taniej:D Szczyt szczęścia. Niestety płyta G-dragona była wyprzedana:(
Jak dobrze porozmawiać z kimś kto na tyle orientuje się w koreańskiej muzyce i kdramach, że nie tylko rozumie co mówię, ale podziela moja fascynacje
Niestety zawsze coś musi być za coś i podczas obiadku(więcej wspaniałego koreańskiego jedzenia)okazało się,że moje ukochane Bronxy nie przeżyły koreańskiego deszczu i postanowiły ostatni raz zaprotestować "otwierając usta".Dowód poniżej. Co to oznacza? Jutro wyruszam na rynek Namdaemun w poszukiwaniu kaloszy. Życzcie mi szczęścia^^(update-kupiłam!^^)


Lunchowy Kimbab
Image Hosted by ImageShack.us




독고 어디예요? T.T
Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us

Harabodzi raczy się wygodnie lekturą w kącie księgarni
Image Hosted by ImageShack.us

GD!
Image Hosted by ImageShack.us

Bulgogi i Kimchijijae
Image Hosted by ImageShack.us

Widok na miasto i rzekę Han z metra-w Seulu jest podziemno-naziemne metro:)
Image Hosted by ImageShack.us


Zakupy!Tak dobrze widzicie- to nowa płyta Big Bangu^^
Image Hosted by ImageShack.us

Po zakupach Koreańskie pazurki^^
Image Hosted by ImageShack.us


:D:D:D
Image Hosted by ImageShack.us